Polisa inwestycyjna? Co to takiego?

Rynek finansowy staje się coraz mniej przejrzysty. Coraz częściej ubezpieczenia przenikają się z bankowością i inwestycjami. Taki mix powoduje ewolucję specjalistycznej nomenklatury. Bo czym właściwie jest polisa inwestycyjna?

Polisa to umowa ubezpieczeniowa. Inwestycyjna? Musi mieć w sobie coś o tym właśnie charakterze. Co to takiego? Otóż fundusze inwestycyjne wrzucone do ubezpieczeniowego worka, zyskujące tym samym miano funduszy kapitałowych…

Inwestowanie w ramach ubezpieczenia pozwala unikać płacenia podatku od zysków kapitałowych do czasu zamknięcia polisy. Na przykładzie. Powiedzmy, że polisa jest zawierana na 6 lat. W jej ramach lokujesz pieniądze w wybranym TFI. Po roku uznajesz, że chcesz przenieść pieniądze do innego funduszu dostępnego w polisie. Normalnie przy realizacji zysku zapłaciłbyś podatek od wypracowanych w międzyczasie zysków.  W przypadku polisy takiej praktyki nie ma. Pieniądze przechodzą między funduszami bez podatku. Nieuiszczona na rzecz fiskusa kasa pracuje dla Ciebie przez kolejne lata, aż do zapadalności polisy.

Podsumowując polisa inwestycyjna to połączenie cech ubezpieczenia z inwestycjami. Mix, który z jednej strony daje elastyczność inwestowania, a z drugiej tarczę podatkową. Ciekawe, prawda?

Minusy? A owszem. Po pierwsze zamrożenie inwestycji na określony czas. Polisa trwa dla przykładu sześć lat i nikt tego nie zmieni. Gdybyś chciał wcześniej dostać pieniądze to licz się z nielada opłatą likwidacyjną. Oprócz tego dochodzą same koszty obsługi polisy. Towarzystwo ubezpieczeniowe za swoją usługę pobierze dodatkowo parę złotych. Z reguły jest to do 10% wartości inwestycji rocznie. To górna stawka, bo z reguły jest to ok. 4-5%, ale to i tak sporo.

Czy warto korzystać z polisy inwestycyjnej? To zależy. Na pewno przed inwestycją trzeba bacznie przyjrzeć się wszystkim kosztom. I precyzyjnie ocenić plusy i minusy.

Trackback This Post | Subscribe to the comments through RSS Feed

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.